Nowy w rodzinie

Poznajcie naszego tegorocznego źrebaczka

Z przyjemnością informujemy, że nasze stado powiększyło się o nowego członka. W lutym urodził się nam wyczekiwany źrebaczek – syn Iliady i Nokturna (Bolka).  Nie jest to pierwszy źrebak z tego skojarzenia, bo po pastwisku hasa już przecież jego starszy brat Ikar. Ale właśnie dlatego, że Ikar jest tak udanym egzemplarzem postanowiliśmy dochować się kolejnego! I jest – znowu ogierek, ale tym razem – niespodzianka – gniady! I w stylowych białych skarpetkach na zadnich nóżkach. Maluszek jest zdrowy, wesoły i piękny!

Tym sposobem nasza stajnia zapełnia się końmi śląskimi i niewykluczone, że głównie w tym kierunku pójdziemy. Ślązaki dowiodły nam swojej wartości i pokazały już, że nie maja sobie równych. Te najgrzeczniejsze, najbardziej zrównoważone, najwygodniejsze i najsympatyczniejsze konie w naszej stajni to właśnie śląska krew! Idealnie sprawdzają się w rekreacji, są mocne i zdrowe, a własna hodowla pomaga dobrze ułożyć im w głowach już od małego. Rasę śląską w naszej stajni reprezentują:

  • Nokturn (Bolek) – zrównoważony ogier, piękny, mądry pieszczoch.
  • Linda – po matce śląskiej i ojcu folblucie. Delikatniejsza w budowie, śliczna i elegancka grzeczna dziewczynka.
  • Litwinka – córka Lindy i Bolka. Dobrze zapowiadająca się nastolatka.
  • Jantar – smok o duszy baranka, na szóstkę z plusem!
  • Iliada – wesoła, chętna i pracowita. Świetna w siodle, świetna w bryczce.
  • Odyseja – koń tak grzeczny, że powinien dostać plakietkę wzorowego rekreanta.
  • Ikar – jeszcze przedszkolak, ale już zapowiada się na kujona i prymusa.

No i oczywiście lutowa nowinka – ogierek, który póki co bryka bez imienia. Więc jak – pomożecie? Podrzućcie proszę w komentarzach propozycje imion dla naszego juniora. Imię najlepiej na literę „I”, ale rozważyć możemy też złamanie tej zasady, bo jeśli będziemy się jej kurczowo trzymać to wkrótce cała stajnia będzie mieć te same inicjały! I, jeśli to nie zbyt wiele – gdyby imię dla nowego konika miało jakiś związek z Homerową „Iliadą” i „Odyseją” to już byłaby w ogóle petarda! Albo chociaż z mitologią grecką… Dacie radę? Liczymy na Was!

Pozdrowienia od nas i bezimiennego malucha! Do zobaczenia na obozie jeździeckim!

Zdjęcia maluszka – fot. Aleksandra Czujko.

Reszta zdjęć pochodzi z fejsbukowych profili naszej stajni – zajrzyjcie!

Stajnia ANKA

Szkółka jeździecka Stajnia ANKA

Obozy Jeździeckie TROTTER

fryzury ogon konia

Zaplatanie końskiego ogona

Ćwiczenie czyni mistrza, więc ćwicz u nas na obozie jeździeckim!

Ogony naszych koni nie są w żaden sposób skracane. Wychodzimy z założenia, że do odpędzania much koń nie ma lepszego narzędzia niż własny ogon i nie chcemy go pozbawiać nawet centymetra posiadanej broni. O ogon trzeba jednak dbać, bo nie ma nic bardziej żałosnego niż wytarty, cienki, mysi ogonek na potężnym końskim zadzie.

Read more

konno brzegiem morza

Konno brzegiem morza

Czego można oczekiwać w trakcie przejażdżki konnej po plaży

Na naszych obozach wyjeżdża się w tereny. Głównie, co wyjaśnialiśmy Wam w tym wpisie (klik klik). Oczywiście najbardziej wyczekiwaną wyprawą jest ta na plażę. Konno brzegiem morza to synonim obozu jeździeckiego w Ustce. Jeśli na końskim grzbiecie jeszcze nie plażowaliście to posłuchajcie, czego możecie się spodziewać na obozie Trotter.

Read more

anglezowanie

Anglezowanie w równowadze

Przygotuj się do obozu jeździeckiego w naszej stajni – dla dobra swojego i naszych koni!

Wiadomo, że worek ziemniaków wsadzony na koński grzbiet może bezpiecznie dojechać do celu. Ani dla konia, ani dla ziemniaków nie jest to jednak wygodne. A ponieważ dbamy o nasze konie to nie wkładamy im na grzbiet worków z ziemiankami. Ty też, obozowiczu, nie bądź bezwładnym workiem i anglezuj! A jak?

Aby siedzieć pewnie w czasie kłusa należy anglezować czyli rytmicznie podnosić się w siodle. Anglezowanie jest dużo łatwiejsze niż kłus ćwiczebny, wysiadywany. Wygodniejsze dla jeźdźca, mniej obciążające dla końskiego kręgosłupa. Jeśli jesteś zupełnie początkującym jeźdźcem to się nie martw – nauczymy Cię! A jeśli masz doświadczenie to też nie zdziw się, gdy sprawdzimy Twoją równowagę na lonży – dla Twojego bezpieczeństwa i dla dobra konia, musimy być pewni, że potrafisz utrzymać równowagę i rytm.

Read more

budowa konia

Budowa konia

Najważniejsze części końskiego ciała – poznaj i nazywaj poprawnie

Koń, jaki jest – każdy widzi. Ale nie każdy potrafi opisać fachowo. Sprawdź, czy podsiadasz te podstawową i obowiązkową wiedzę o budowie konia!

Zacznijmy od łba – poznaj fachowe nazwy tego, co macasz na co dzień zakładając na koński łeb ogłowie. Pasek potyliczny leży, jak nazwa wskazuje, na potylicy. Grzywę mamy na grzebieniu szyi, a z samej potylicy wyrasta grzywka. Grzbiet nosa schodzi w dół do chrap (nozdrzy). Pod końskim pyskiem leżą tzw. sanki – dwie równoległe kości. Wiele koni bardzo sobie ceni drapanie w okolicach sanek – u nas szczególnym amatorem tej pieszczoty jest Bolek. Sprawdźcie sami jak ogier będzie wyciągał do Was łeb i przymykał oczy z błogości, gdy podrapiecie go między sankami.

Read more

jazda konna w terenie

Jazda w terenie

Co musicie wiedzieć przed obozem jeździeckim w naszej stajni?

Stało się standardem w naszej stajni, że podczas obozów jeździeckich najczęstszą formą konnej rekreacji są wyjazdy w teren. Zazwyczaj grupy decydują o tym w demokratycznych wyborach – i zdecydowana większość obozowiczów optuje za jazdą w terenie, odpuszczając treningi na padoku. Motywują nam to krótko: „ Cały rok trenujemy na ujeżdżalniach, wakacje to nie czas na ćwiczenia!”. I my się zgadzamy z wolą większości, więc wyjazdy w teren królują w obozowej rzeczywistości. Zdarzają się nam osoby świetnie jeżdżące, które przed wyjazdem w teren mają tzw. „cykora”. Dlaczego? Bo jeżdżąc na co dzień w swoich stajniach, często zlokalizowanych w wielkich miastach, takiej możliwości jak wyjazd w teren nie mają i nie są z tą formą zaznajomieni. Co musicie więc wiedzieć przed wyjazdem w teren w naszej stajni?

Read more

pastwisko zimowe

Zimowe pastwiska dla koni

Czy koń się na nim nie nudzi?

Wszystkie nasze konie są pastwiskowane, o czym dobrze wiecie, jeśli choć raz musieliście na naszych rozległych włościach łapać konia, którego wybraliście na jazdę. Są stajnie, które nie dysponują pastwiskami (zazwyczaj miejskie ośrodki jeździeckie), a jedynie biegalniami i padokami treningowymi.  U nas konie żyją „na pełnym wypasie”. Wiadomo, że takie wypasanie stada wiosną i latem jest dla nich istnym rajem ze względu na obfitość pożywienia. Co jednak nasze konie robią na pastwisku zimą, kiedy trawy brak, a podłoże pokrywa warstewka śnieżku?

Read more

Rodzaje końskich chodów

Fot. Aleksandra Czujko, nasza Chilli

Podstawowe końskie chody to stęp, kłus, galop i cwał. Nawet laik potrafi je wymienić. Znawca  i koniarz będzie już potrafił dorzucić tu inne typy chodów: inochód, tölt, fox trot. A przecież mówimy tylko o chodach naturalnych. Jeśli dorzucić do tego wyuczone chody takie jak pasaż, piaff czy hiszpański stęp to mamy już bardzo szeroki wachlarz technik, jakimi może poruszać się koń. A wydaje się to takie proste – koń albo idzie, albo nie idzie. Okazuje się, że iść może na wiele rozmaitych sposobów. Ma w końcu cztery nogi do układania przeróżnych konfiguracji, prawda? A i tak często się potknie!

Read more

Fot. Aleksandra Czujko, kuce z naszej stajni

Za co kochamy nasze kuce?

Kuc, kucyk, pony. Spotkałam się już z dziwnymi reakcjami jeźdźców, gdy na jazdę proponujemy kuca. Zdarzają się tacy, którzy są oburzeni, że nie dostali „normalnego” konia. Serio? To taka ujma na honorze, że dosiadacie kuca? Nie potrafię tego zrozumieć. Nie potrafię, bo choć sama mam 170cm wzrostu to czasem wpasowuję się w siodło haflingera z naszej stajennej kolekcji. A miłość mojego życia, arabski ogier Esauł, którego do dziś wspominam z łezką w oku, choć rasowo nie mieścił się w kategorii kuc to przecież wzrostowo łapał się jak najbardziej! A co to właściwie znaczy „kuc”?

Read more

Gorącokrwisty i zimnokrwisty – czy konie mają różne temperatury krwi?

Przyjęło się określanie różnych typów koni jako zimno- i gorącokrwiste. Jak się to ma do rzeczywistej temperatury ich krwi? Sama nazwa może być myląca, bo absolutnie nie ma nic wspólnego z ciepłotą ciała i pracą krwiobiegu zwierzęcia. Skąd więc taki podział? To proste – koń zimnokrwisty zachowuje tzw. „zimną krew” czyli jest  spokojny i opanowany; koń gorącokrwisty jest „w gorącej wodzie kąpany” czyli pobudliwy i łatwo się denerwuje.

Read more